Blackout

kwi
24
chicago-news

23:57 Udało nam się potwierdzić informację mówiącą, że niemal wszystkie stacje transformatorowe zaopatrujące Chicago w energie elektryczną w wyniku przeciążenia sieci energetycznej uległy uszkodzeniu bądź też awaryjnie się wyłączyły.

23:31 Przedstawiciel zakładów energetycznych Alan Alexander będący również członkiem Sztabu Zarządzania Kryzysowego poinformował, że trwają nieprzerwane prace nad przywróceniem zasilania. Potwierdził on również, że jedną – lecz nie jedyną przyczyną blackout’u był rozbłysk słoneczny. Alexander nie skomentował doniesień mówiących, że firma Energy Corp w godzinach wieczornych przeprowadzała testy dwóch reaktorów w nowej ektrowni jądrowej w pod Chicagowskim Gary.

23:16 Burmistrz Richard Michael Daley podczas konferencji prasowej zaapelował o zachowanie spokoju oraz o korzystanie z numerów alarmowych tylko w przypadkach zagrożenia życia. Samego blackoutu jak i jego przyczyn, burmistrz nie skomentował.

To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »

Kurz opadł…

kwi
17

 

Przed chwilą spokojna aleja kontenerów, zamieniła się w pobojowisko. W tym miejscu stoczyliśmy szybką i morderczą walkę.

Oriana i Gilbert zostali ranni. Właściwie tylko cudem wyszli z tego z życiem.

Wkurzyło mnie to.

Zastanawia mnie to uczucie. Czemu to czuję?  Odczuwam jeszcze jakieś wzruszenia?

 

 

To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »

Ultimatum

kwi
11

Sporych rozmiarów pomieszczenie w kształcie okręgu. Posadzka z kamienia, dookoła regały z książkami, na środku tylko niewielkie biurko.

W pomieszczeniu stoi cztery osoby. Jean, Gilbert oraz „Z” zostali tu sprowadzeni przez jednego z ludzi pułkownika w sprawie niejakiego Thomasa.

Thomas, któż to może być, aaa chyba niegdyś członek koterii Oriany, coś tak się mi wydaje. Zupełnie gościa nie kojarzę. Proszę, jakie ciekawe pomieszczenie, nigdy tu jeszcze nie byłem. Jeśli to prywatna kolekcja, to sporo ktoś tych ksiąg nazbierał.

Po chwili wchodzą jacyś mężczyźni z plazmą, stawiają ją na biurku i zaczynają podłączać. Wszyscy powoli skierowali się w stronę biurka.

Nagle z cienia wyłoniła się postać pięknej, młodej, zgrabnej kobiety. Wampirzycy. Lamii. Stała za człowiekiem pułkownika i trzymała ostrze swego miecza na jego szyi.

- A teraz mnie stąd wypuścicie, albo jego głowa spadnie – powiedziała. Wszyscy patrzyli na nią zdziwieni, wmurowani.

Lamio, cóż ty czynisz…

To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »

Wybrać ścieżkę…

kwi
10

Opowiedzieć się za, lub przeciw. Z jednej strony demon, z drugiej hrabia. Jestem zmęczony. Tak bardzo zmęczony. Dopiero uwolniłem się od klątwy, a już muszę brnąć w to dalej. Wybór jednak jest nieunikniony. Nie mam siły szukać złotego środka.

Demon. Jaimie jak sam ją nazwałem. Chce stopniowo wciągnąć mnie w swoją sieć. W sieć Theriona. Jest arogancka, i myli się. Próbuje skusić mnie wizją władzy. Błąd. Władza może być dla mnie tylko środkiem. Moim celem jest wiedza.

Zbyt długo walczyłem, aby teraz dać się pogrążyć służąc jej władcy. Kiedyś byłem zbyt ludzki, teraz jestem zbyt dumny, a moja bestia zbyt niezależny, aby pozwolić na to.

To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »

Nowe znajomości

kwi
3

Piękna, prawie bezwietrzna noc. Księżyc i gwiazdy migoczące w górze zasłaniane przez zaledwie kilka chmurek leniwie przesuwających się po nieboskłonie.

Drogą prowadzącą do zamku mknie w stronę miasta mężczyzna na motorze.

Taaak. Tak krótko jestem z nimi, a już tyle potrafiło się wydarzyć. Trzeba odreagować, trzeba zaznać trochę czułości, radości, wziąć w ramiona jakąś niewiastę. Znajomi z młodości powiedzieliby „spuścić z krzyża” hehe… Taaak.

Bezwiednie dodał gazu, motor przyspieszył.

Gdzie by się tu udać… A no tak, przecież najbliżej jest…

Podjechał na parking klubu „Adrenalina”. Od razu po ściągnięciu kasku słyszy dość głośną muzykę, pojawia się uśmiech na jego twarzy.

Tak, tego mi potrzeba, to będzie dobra noc, musi być.

Kieruje się w stronę wejścia. W drzwiach stoi dwóch ochroniarzy. Rozpoznaje ich od razu.

To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »

Schronienie

mar
30

Stał nagi opierając się o płytki. Ciepła woda spływała po ciele, zabarwiając się czerwienią. Jego myśli błądziły wokół ostatnich wydarzeń.

Wolny. Odzyskał wolność. Ale nie ma nic za darmo. Miał trzy. Nie, cztery wyjścia.

Po pierwsze, mógł pozwolić dojrzeć nasieniu. Stałby się bezrozumnym siewcą szaleństwa, i najprawdopodobniej zginął w imię otchłani.

Po drugie propozycja Michaela – chirurgiczne cięcie. Nie brzmiało to zachęcająco, coś mniej więcej jak wiwisekcja , i to bez gwarancji, że się uda.

Po trzecie, propozycja Ejszet. Stanie się, można powiedzieć, krzyżowcem pustki, wojownikiem w służbie Theriona. Kimś takim jak hrabia. Oznaczałoby to świadomą służbę temu którego wyrzekł się tak dawno temu. Tak jak wtedy, tak i teraz nie podobała mu się idea oddania komuś swojego jestestwa.

Po czwarte, dzięki wstawiennictwu Oriany, pomoc hrabiego. Przeniesienie nasienia na innego nosiciela. Ceną było życie nowego nosiciela.

To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »