Śnieg pada…
sty26
A ja stoję. Nie mogę się ruszać. Zamarzłem. Pokój Brownsowna zamienił się w lodownię. Widzę płatki śniegu opadające spod sufitu. Niedaleko mnie zamarły jak i ja – Aleksander. Obok niego Ciężko ranna, półnaga Abigail, przebita kołkiem. Na łóżku siedzi kompletnie nieobecny duchem Joachim. A obok niego martwa kobieta. Oprócz nas w pokoju, jest jeszcze, tylko sprawca tej Zimy – Michael.
Myśli szybko przebiegają przez moją głowę. Analizuje fakty.
Jak do tego doszło? Po kolei.
To jest tylko fragment wiadomości, kliknij tutaj by przeczytać całość »






