Archiwa z miesiąca: Październik, 2009

Victoria Palermo

paź
28

Wampir - Victoria Pallermo
Obalona - przez Crowley’a, Marka Nosferata i Koterię Mardok

Świdrujące spojrzenie zielonych kocich oczu spoczeło na mojej twarzy,
jej delikatne, zmysłowe wąskie usta o krwisto czerwonych wargach,
wykrzywiły się w grymasie uśmiechu.

Boże jaka ona piękna, ma idelne ciało a te piersi ech… – pomyslałem,
w tej samej chwili rozproszyłem swoje myśli. Sam nie wiem, ale miałem
wrażenie że je usłyszała… usłyszała moje myśli?!

Wysoka, bardzo smukła kobieta o bladej cerze i niebiańskiej urodzie.
Równie niebezpieczna co piękna. Pani życia i śmierci władająca całym miastem. Jako prezes prezydium ubiera się stosownie do sytuacji podążając przy tym za trendami najnowszej mody. Mówi niewiele, powoli z doskonała dykcją, jej głos jest przy tym słodki, mieszający się z elektryzująca i podniecającą wonią jej perfum, która wydaje się idealnie współgrać z jej słowami, sprawiając że słuchaczy ogarnia lekkie odurzenie, pełne zmysłowych fantazji…

Czytaj całość »

Diabolizm

paź
28

wampiry2
Diabolizm, akt równie wyniosły co potworny…
Lękają się go starsi a neofici go pożądają.

Ale właściwie czym jest diabolizm?

Jest to akt pożarcia innego spokrewnionego, dokonywany przez
wampira. Polega na wessaniu nie tylko jego vitae ale i samej duszy,
niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw jak i korzyści.
Pochłonięta dusza wzmacnia moce wampira, jednak sam akt powoduje
degeneracje i utratę moralności. Trudno jest wyobrazić sobie
uczucia, emocje rozdzierające wampira dokonującego diabolizm.
Dusza ofiary broni się jak tylko potrafi zalewając drapieżce
falami wizji i emocji, robi wszystko by tylko uniknąć wchłonięcia –
unicestwienia.
Wizje zalewające umysł diabolisty są tak realne jakby działy się
na prawdę… w rzeczywistości są one prawdziwe, są wspomnieniami
zamierzhcłych wydarzeń, okrutnych, bestialskich, wszystko po to by przerazić diaboliste i tym samym
uniknąć unicestwienia.

Co jeśli wessanie duszy się powiedzie?

Zdiabolizowany wampir zostaje unicestwiony, jego dusza pożarta i scalona z jaźnią diabolisty.
On sam zalany najbrutalniejszymi wizjami z życia swej ofiary ulega demoralizacji, widziane, a wręcz
przeżyte wizje stają się jego własnymi wspomnieniami które trudno jest rozgraniczyć, uznać za cudze.
Czyny ofiary stają się czynami oprawcy, a on sam nie jest wstanie powiedzieć co było prawdą a co ułudą.

A co na to inni spokrewnieni?

Sama dusza diabolisty zostaje napiętnowana, skażona – w jego aurze pojawiają się czarne żyłki, nitki,
a może żyjące własnym życiem macki. Jest to wystarczający dowód by starszyzna a w końcu sam Książę
uznał winę wampira i tym samym skazał go na śmierć za znieważenie Trzeciej Tradycji…

Theodor „Z” Blake

paź
20

zedd
Oto zasady tej zabawy. – mężczyzna w długim markowym czarnym płaszczu
i ciemnych okularach pewnie rozejrzał się po zebranych w podziemnym
parkingu. – Pistolet, wiadomo po co. Samochód , prędkość minimalna
100 mil inaczej dyskwalifikacja. Cel! Butelka Szkockiej. Kto nie trafi
odpada.. kto trafi, zadanie numer 2
Hej! Zapnij Pasy! – silnik Dodge’a zaryczał niczym dzika bestia. Teraz
zobaczysz co to ostra jazda maleńka.

Średniego wzrostu mężczyzna wieku około 33 lat. Kilku dniowy – jednak
zadbany zarost, ciemne w lekkim nieładzie do tyłu uczesane włosy i
świdrujące spojrzenie. Na ramionach długi ciemny płaszcz opadający aż
do kostek, szeroki pas z duża zdobiona sprzączka z motywem galopującego
konia.
Czarne dżinsy i czarne kowbojki. Porusza się sprawnie i szybko wzrokiem
nieustannie świdrując otoczenie. Na ogół uśmiechnięty i towarzyski,
ubrany schludnie i zadbany.

Czytaj całość »

Mistrz Elizjum Oriana Balzak

paź
19

Wampir - Oriana Balzak „… Widzisz plamki słońca igrające na powierzchni wody i zapominasz o czarnej chłodnej głębinie…”

Patrick Rothfuss

Niesamowicie piękna kobieta , średniego wzrostu o szczupłej lecz bardzo ponętnej sylwetce.

Nieskazitelna i bardzo jasna cera idealnie współgra z bujnymi, pofalowanymi sięgającymi prawie pasa, pszeniczno-złotymi włosami.
Hipnotyzujące szmaragdowe oczy sprawiają wrażenie jakby przewiercały duszę na wskroś.

Jej styl ubierania zależny jest oczywiście od sytuacji ale zawsze cechuje go wyszukanie i elegancja.

Czytaj całość »

Christopher Wilson

paź
19

Wampir - Cristopher Wilson Unicestwiony – chodzą plotki, że 28 marca 2011 został unicestwiony przez nieznanych sprawców.

„… a co jeśli powiem, że nie ma takiego miejsca do którego mógłbyś
uciec i schować się przed swymi strachami ?
Gdzie dobro jest złem, a zło jest dobrem i nikt nie usłyszy twoich
lamentów…”

Christopher, Sean Wilson – urodzony w USA, Stan Texas, Miasto Kansas, w roku 1966.09.27,  znak zodiaku „Waga”

Mężczyzna w średnim wieku cechujący się nieprzeciętnym wzrostem i
bardzo dobrą, żeby nie powiedzieć idealną, budową ciała.
Pomimo wieku jego głowę porastają gęste ciemno brązowe
włosy które nieustannie zaczesuje do tyłu, za pomocą małego,
metalowego grzebyczka. Pod wysokim czołem malują
się piwne oraz wiecznie zamyślone oczy, z góry przykryte gęstymi
brwiami. Mocne rysy twarzy odznaczają się głównie szeroką szczęką
zwieńczoną długimi, ciemnymi wąsami.
Na ponętny tyłeczek naciąga obcisłe,
wytarte dżinsy w klasycznym kolorze błękitu.
Do pół łydki sięgają błyszczące kowbojki wykonane z krokodylej skóry o ciemno zielonym kolorze.
Ukoronowaniem dżinsu jest potężny skórzany pas którego szeroka złota
klamra przedstawia dwa rewolwery skrzyżowane lufami.
Wspaniale rozbudowany tors zakrywa zazwyczaj koszulą na guziki
z dużym kołnierzem lub cienkim golfem w kolorach bieli lub czerni.

Czytaj całość »

Regent John Mardok

paź
19

John Mardok
Wydaje Ci się to trudne? – zapytał z delikatnym uśmiechem – przedstaw
mi ten problem, a wrzucę to w to cudowne urządzenie i problemu nie
będzie. Bo widzisz, te tak zwane komputery nie mają wielu tajemnic
przede mną. – Po czym otworzył laptopa i zaczął robić te swoje sztuczki.


Nie poddawaj się mój przyjacielu, to że kilka razy Ci nie wyszło nie
oznacza niepowodzenia. Tym razem Ci się uda, więc bierz się do roboty!


Tak, wiem że mam już ich wiele, może Ci się wydawać, że Twojego nie
potrzebuje… Jesteś jednak w błędzie, gdyż Twój przyda mi się tak samo
jak tamte. – Po czym odebrał mężczyźnie ostatniego Dolara.


John Mardok – mężczyzna nie mającego w swym wyglądzie nic, co mogło by zapaść w pamięć, przynajmniej na pierwsze spojrzenie. Wygląda na ok 33, może 35 lat. Średniego wzrostu – ok. 177 cm, chudej, raczej dobrze zbudowanej i wyprostowanej, można rzec dumnej postury. Włosy czarne, krótkie, obcięte na jeżyka, wychodząc często nażelowane. Nie posiada zarostu, brwi zgrywają się z kolorem jego włosów, nie są gęste, nos nieduży. Oczy ma koloru delikatnego niebieskiego wchodzącego w szary. Dłonie twarde, o wyraźnie widocznych żyłach, ale paznokcie krótko przycięte, zadbane. Na małym palcu prawej dłoni ma założony sygnet. Zazwyczaj ma przy sobie srebrną laskę, w kieszeni srebrną papierośnicę, oraz srebrny zegarek przypięty do szlufki i noszony w kieszeni spodni.

Czytaj całość »