Rzeczą naturalną jest ciekawość, człowiek który nie wykazuje jej objawów najprawdopodobniej nim nie jest, lub jest tylko jego namiastką. Do czego zmierzam ?
Nieprawdopodobne zdarzenie które miało miejsce parę miesięcy temu w równie niesamowitym dworze, doprowadziło do całkowitego unicestwienia mojego „postrzegania” które rozwijałem i udoskonalałem przez tyle lat jako człowiek i jako śledczy. Świat w którym żyłem i kochałem okazał się być „szkolnym przedstawieniem”, na tyle infantylnym i bezsensownym że dotychczasowe pojęcie „zło” stało się bezużyteczne i niezmiernie marne w porównaniu do tego co kryje się za niewidzialnym całunem ciemności.

Bestie przemierzające nocny mrok, nieśmiertelne, wiecznie głodne krwi żyjących oraz pozbawione jakichkolwiek znanych nam uczuć stanowią najwyższy stopień drabiny pokarmowej. Przerażające, prawda ? Ta nasza wrodzona ciekawość każe nam zadać pytanie, czy jest to następny szczebel rozwoju ewolucji człowieka ? Czy też makabryczny wytwór Boskiego umysłu który w swej nieskończoności postanowił zabawić się kosztem swoich dzieci ? A może są one stworzeniami z piekieł ? Wysłane przez diabła mają utwierdzać nas o jego istnieniu, jest to bardzo możliwe biorąc pod uwagę ich naturę.
Ale skończmy z tymi przypuszczeniami, w ten pamiętny dzień o którym mówiłem stałem się jedną z tych bestii, wspomnienia nie są pełne, być może silne emocje które temu towarzyszyły zatarły tę część pamięci. Wilgoć, zimno przeszywające ciało, ciemna piwnica, migoczący blask lampy tak słaby jak moje drętwiejące ciało, smród pleśni i kurzu przytłoczony intensywnym zapachem krwi, zabijam człowieka, kule przeszywają go na wylot, wydaję mi się że widzę twarze które znam, ale są puste, bez wyrazu…..martwe….Do dziś nie wiem jak się to stało, kiedy się ocknąłem nie było we mnie życia, nie czułem nic, nie wiedziałem nic, pierwsza myśl jaka przeszła mi przez głowę brzmiała …”Narodziłem się od nowa jednocześnie umierając”…Stan ten bezsprzecznie daje nadludzkie możliwości, ale pytanie brzmi, do czego one są potrzebne ? We wszystkich przypadkach ewolucja genetycznie nadaje pewne szczególne umiejętności każdemu gatunkowi tak aby jego szanse na przetrwanie rosły, zatem czy moce posiadane przez nas są narzędziem ułatwiającym tropienie i zabijanie ofiar którymi są ludzie? Czy też jest to mechanizm obronny przeciwko własnemu gatunkowi ?
Nie potrafię na to odpowiedzieć, jedno jest pewne, jesteśmy istotami które są zmuszone i do jednego i do drugiego, odczuwamy niepokojącą satysfakcję karmiąc nasza mroczną naturę krwią która budziła kiedyś obrzydzenie. Zastanawiając się nad tym dłużej zadaje sobie kolejne pytanie, jaki jest cel naszego egzystowania ? Po co ktoś taki jak ja miałby tkwić na tej ziemi w nieskończoność ? Może mamy misje od Boga, być może jest to pokuta a ja jestem w czyśćcu, może jesteśmy błędnymi rycerzami którzy wieki temu zapomnieli o swoim przeznaczeniu gubiąc się w niezmierzonej nienawiści ludzkiej.
A może jesteśmy tylko wybrykiem natury, pomyłką którą ktoś lub coś w końcu naprawi. Jestem tym czym jestem, nie podoba mi się to ale nie zamierzam tego marnować, prędzej czy później znajdę odpowiedzi a kiedy to nastąpi mrok rozstąpi się ukazując światło prawdy na które będę czekał aż do końca istnienia….
Tak więc co ty na to przyjacielu ? Powiesz mi coś w końcu czy będziesz tak milczał przez wieczność ?…………no tak, tak przypuszczałem, w końcu jesteś martwy…..