Bez odwrotu

lis
18

a43Stała przez chwilę wpatrując się w jego szare, zadowolone oczy. W głowie huczały jej słowa które przed chwilą wypowiedział:”Wznieśmy za nas toast”.

Okazuje się,że to nie wymysł udręczonego umysłu, to nie sen, wszystko co przed chwilą miało miejsce naprawdę się dokonało. Miała mętlik w głowie i szczerą nadzieję,że ten stojący przed nią mężczyzna dotrzyma obietnicy.

Nie spodziewała się,że to właśnie On pomoże jej w ocaleniu ukochanego, podczas gdy Ona szukała pomocy u wszystkich innych, oczywiście bezskutecznie. Była mu wdzięczna , choć już czuła smak zapłaty. Da mu to czego pragnie, w końcu w zamian za wybawienie od męki i niechybnej śmierci najdroższej dla niej istoty zrobiłaby dużo więcej.

Obiecała sobie,że czas rozłąki z Dante i wypełnienie swojej części umowy zniesie z pokorą, a kiedy nadejdzie wielki dzień pożegna Hrabiego bez urazy i może nawet czasem pomyśli o nim z sentymentem. Na nowo w jej sercu zagościła nadzieja,że za kilka miesięcy wraz z ukochanym będą cieszyć się sobą nawzajem.

Bądź bezpieczny Kochany , już niedługo po Ciebie przyjdę.

Po jej policzku spłynęła łza. Odkąd odkryła,że potrafi je wylać ,często zdarzało się ,że płakała. Delikatny dotyk wytrącił ją z odrętwienia. Otarła dyskretnie policzek, obdarzyła Trajana  uśmiechem , po czym skierowała wzrok w stronę sceny.

Musisz być zalogowany by móc odsłuchać tło muzyczne

 

2 Odpowiedzi do “Bez odwrotu”

  1. avatar Camarilla pisze:

    Sądzę, że powinnaś się zastanowić, czy Maxymilian będzie potrafił zrozumieć i zaakceptować Twoje poświęcenie.

  2. avatar Camarilla pisze:

    Tak na prawdę, czego pragnie Hrabia?

☛ Musisz być zalogowany by móc napisać komentarz