Author Archive

Samotnik

lut
7

Na szczycie wzgórza ,obok sterty kamieni, ze spękanej i spalonej słońcem ziemi wyrasta niewielki krzew. Spragniony i osamotniony, jedynie od czasu do czasu smagany powiewem wiatru, który w ten sposób daje o sobie znać.

266457-5Tym razem jest inaczej. Nawet jedyny przyjaciel wiatr się nie pojawił. Nomadowie zamieszkujący te ziemie uznaliby to za omen, znak nadejścia czegoś czego nawet nieśmiertelny pustynny wiatr się lęka. Mieliby rację.

Ciszę przerywa głuche dudnienie, to ziemia drży. Małe drobinki pisaku podskakują rytmicznie z każdym wstrząsem. Potężny wierzchowiec parsknął, uderzając okutymi kopytami nieopodal krzewu. Jego długa kasztanowa grzywa opadła ciężko na bok. Jeździec gładzi grzbiet konia skórzaną rękawicą by go uspokoić. Po chwili zeskakuje poprawiając długą pelerynę. Odziany w zbroję rycerską i tunikę z symbolem krzyża sprawia wrażenie niepokonanego, chociaż jego ekwipunek ewidentnie pochodzący z zachodu nosi znaki przebytej podróży. Przypasany do rumaka miecz również sprawia wrażenie sfatygowanego. Rycerz jest daleko od domu. Co go sprowadziło aż tutaj?

Czytaj całość »

Ziemia obiecana

lis
16

Zabawne …

Mogę posiąść wzrok sokoła, mogę słuchać niczym nietoperz, mogę tropić niczym pies myśliwski…kiedy tylko zapragnę. Mogę tak wiele.

Ale kiedy próbuję sięgać w pamięć…

Widzę tylko strzępy historii…mojej długiej historii.

Mój umysł przez lata nieżycia stał się słaby i delikatny.

Nie wiem…

Nie wiem co było prawdziwe. Co było tylko snem.

Czytaj całość »

Przeznaczenie

wrz
22

Rok 1949, 30 kwiecień, Anglia – York.

Gabinet Jonathana Garlton. Godzina 0:23.

W tej  komnacie panuje ciężka atmosfera. Mocny zapach tytoniu  jest wszechobecny. Gęste kłęby dymu otulają ciężkie drewniane meble. Większość z nich wykonana jest z dębu. Sterty ksiąg walające się na grubym dywanie, chaotycznie porozrzucane krzesła oraz masa płonących świec czyni z tego pomieszczenia prawdziwy labirynt. Przeróżne szpargały znajdujące się na komodach, regałach,oraz stole zdają się być nieużywane od lat.

Czytaj całość »

Raport AL/13

wrz
17

22.04.1949 rok

Hrabia Dover z  niechęcią przywitał nas na swojej ziemi. Od pierwszego spotkania przekonywał nas że, nie ma sensu prowadzić tu dochodzenia gdyż on uczynił to wcześniej. Powiedział też iż zamierza osobiście podzielić się informacjami z tobą. Jednakże działaliśmy według twoich instrukcji. Pozwolę sobie też dodać iż, podczas całego naszego pobytu w Newcastle byliśmy obserwowani. Trudno było w ten sposób działać gdyż spokrewnieni niechętnie chcieli współpracować. Pewnym jest że Książę Filip twardą ręką utrzymuje władze w tym mieście. Pewne jest też to że ukrywa istotne dla nas fakty.

Uzyskaliśmy dostęp do archiwów Newcastle, lecz mieliśmy wrażenie że to tylko mała część posiadanych przez Hrabiego zbiorów. Przypuszczamy że  prowadzi on jakiegoś rodzaju badania związane z „mocą vitae”. Pozwoliliśmy sobie na małe dochodzenie w tej sprawie. Okazuje się że, po całej europie ma rozsianych agentów, co jest ich zadaniem ? Możemy tylko przypuszczać. Reasumując, nie można ufać temu wampirowi.

Czytaj całość »

Oko za oko

wrz
14

 

Drogi Panie Garlton.

Bardzo ucieszyła mnie pańska wiadomość. Nie ukrywam również że współpraca z osobą pańskiego pokroju to dla mnie zaszczyt. W prawdzie pańska koteria już do mnie dotarła, lecz wolałem osobiście przekazać wszelakie informacje na temat tego tajemniczego wampira.

Oczywiście wiadomym jest że w dzisiejszym świecie nie ma nic za darmo. Jako że jestem przezorny, lubię wiedzieć kogo goszczę na swojej domenie, a co za tym idzie, wiem dosyć sporo. Dlatego też mam wyśmienitą ofertę.

Czytaj całość »

Raport AL/12

wrz
13


05.04.1949 rok

 

W Londynie nie znaleźliśmy nikogo kto mógłby wiedzieć coś więcej na temat AL. Wygląda na to że przebywał tam stosunkowo krótko. Mamy prawie pewność że nie utrzymywał tam kontaktu z żadnym spokrewnionym. Nie znaleźliśmy również szukanych przez nas ciał. Jednakże przeszukując stare dowody z akt H.L. 1931, natrafiliśmy na ciekawy przedmiot znaleziony na miejscu zbrodni. Chodzi tu o jedwabną chusteczkę. Ma ona niewielki złoty symbol  wyszyty w rogu. Dla śmiertelnych nie miała żadnej wartości dowodowej, ale dla nas jest to duża wskazówka. Tego rodzaju chusteczki, dokładnie z tym symbolem, rozdawane są tylko w jednym miejscu w Anglii. W Manchester, a dokładniej Elizjum  Royal Theatre. Jest to rodzaj upominku dawany tylko stałym gościom lokalu. Tak więc nasze śledztwo przenieśliśmy tam.

Czytaj całość »