Nowy świat otwiera się powoli odsłaniając swe karty niczym nigdy niekończąca się księga. Każda noc jest jak bitwa, walczymy o zachowanie rozumu, przedłużenie bytu, pozostawienie resztek człowieczeństwa. Co zmierzch wstajemy ze swych leży niczym pradawne zapomniane potwory, po to tylko aby przetrwać w bolesnym uścisku naszych nieludzkich słabości.
Śmiertelników i krwiopijców łączy przynajmniej jedna ważna rzecz, cel, coś co wyznacza kierunek, coś co czyni że przynajmniej w małym procencie nasze egzystowanie ma jakiś sens. Miasto w którym egzystujemy jako nieumarli, a raczej w jego cieniu, daje możliwości, uczy i doświadcza, zabija jednocześnie dając życie innym, jednak ku mojemu przerażeniu jest to tylko mały odsetek tego jak wielka jest liczebność naszego gatunku. Kiedy jako człowiek spoglądałem na te wielkie metropolie byłem pod wrażeniem ogromnych przestrzeni jakie otwierały się przede mną. Teraz duszę się smrodem jaki roztaczają wokół siebie inni krwiopijcy, jest ciasno, każdy następny krok musi być przemyślany i dobrze zaplanowany. W pewnym sensie zazdroszczę Mardokowi że kiedyś miał możliwość wysyłania do piekła poczwar takich jak my.
Gdybym tylko był na tyle silny aby przeciwstawić się miażdżącej władzy najpotężniejszych wampirów tego miasta, gdybym miał równą sobie koterię, razem moglibyśmy wprowadzić nowy porządek, stan rzeczy nieznany jeszcze przez obecne książęta, świat idealny, taki w którym równowaga pomiędzy nami a ludźmi trwałaby bez końca. Dlaczego oni tego nie widzą że symbioza jaka mogłaby wyniknąć z tego faktu byłaby krokiem milowym w rozwoju nie tylko społecznym ale taż i technologicznym. Razem nasz świat stałby się doskonalszy, prawie idealny. Niektórzy powiedzieliby że to tylko pobożne marzenia ale dla mnie jest to bliskie i realne, co dzień śnie o koszmarach tego świata które mógłbym pokonać, wystarczy tylko sięgnąć i naprawić to co zepsuły pokolenia drapieżników jakimi jesteśmy.
Wiem że czeka mnie jeszcze długa droga, wiem że mogę okupić to swoją egzystencją, ale wiem też że jest to moje przeznaczenie. Będę czerpał siły z krwi moich wrogów, będę używał ich broni przeciwko im samym, będę uczył się na ich błędach aż w końcu ich potęga stanie się moim atutem, a kiedy to nastąpi żaden z nich nie będzie mógł o sobie powiedzieć………….drapieżca………..