‘To co wie każdy…’

Sztuka wojny

paź
5

Cała sztuka walki opiera się na zwodzeniu przeciwnika.
– Sunzi

Prawdziwą sztuką jest złamanie przeciwnika nie dopuszczając do walki. Dlatego najlepszym dowódcą jest ten, który pokrzyżuje plany swojego wroga jednocześnie unikając bezpośredniego starcia.

sztuka wojny Świat Mroku pełen jest otwartych jak i skrywanych konfliktów. Mogło by się wydawać, że dotyczą one tyko pojedynczych jednostek – nic bardziej mylnego. Niekiedy polityczne rozwiązania są nie do przyjęcia, ze względu choćby na czas potrzebny na ich realizację lub dominującą pozycję przeciwnika. Każdy, kto jest w stanie pozyskać sojuszników którzy zechcą realizować jego plan przeciw wspólnemu oponentowi – wchodzi na ścieżkę wojenną jako generał, dowodzący armią składającą się ze swoich popleczników.

Każdy kto chce dzierżyć władzę – prędzej czy później – aby ją zdobyć lub utrzymać, będzie musiał stoczyć ze swoimi wrogami bitwę. Gdy bezpośrednia konfrontacja staje się nieunikniona, tylko głupiec rzuca się do ataku w bezmyślnym szale zabijania. Zwycięzca zawsze ma plan, strategię działania – nie od dziś wiadomo, że na wojnie to nie siła decyduje o wyniku bitwy, lecz geniusz dowódcy.

Ale jaką strategię obrać? Jak walczyć z silniejszym przeciwnikiem? Jak nie dać się zabić? Jak wygrać?

Prosta odpowiedź nie istnieje, rozsądni spokrewnieni zawsze sięgają do sprawdzonych w przeszłości rozwiązań, dostosowując je do własnych potrzeb i wymogów zaistniałej sytuacji.

Czytaj całość »

Koteria Lebaux

wrz
13

koteria_lebaux W 2011 roku w odpowiedzi na zaistniałe zagrożenia – niepokój polityczny i społeczny powstały w wyniku zniszczeniu struktur władzy przygranicznej Domeny Gary – Zarządca Regenta Mardok’a Petera Lebaux powołała do życia „Koterię Lebaux”. Członkami grupy Petery zostali niegdysiejsi mieszkańcy Gary – Harpia Kill Bill oraz Szeryf Domeny Gary Charles Kingsley. Ponadto skład koterii został uzupełniony o Mekhetkę Nirvanę – zaufaną „przyboczną” jak i „szpiega” Petery Lebaux.

Nie wiadomo jak Zarządca Regenta Mardok’a nakłonił wpływowych mieszkańców Gary do współpracy, plotki jednak głoszą, że Regent Mardok obiecał im spore przywileje i niebotyczne domeny w zamian za pomoc.

Czytaj całość »

Bębny w East Chicago…

cze
17

… W magazynie panował półmrok, słychać było tylko przyciszone rozmowy zgromadzonych. Schodzili się powoli… a mimo to, hala magazynowa była już prawie pełna. Byli wśród nich członkowie czarnych gangów, biedacy z gett, a nawet porządnie ubrani obywatele klasy średniej. Jedynymi źródłami  światła i ciepła były rozstawione wzdłuż ścian koksowniki, i płonące na środku ognisko.

 

Noc była ciemna…

Nagle odezwały się bębny, to ustawieni pod ścianami półnadzy bębniarze rozpoczęli swój popis. Wolny rytm nieznacznie przyśpieszył, gdy w drzwiach stanął mężczyzna. Był szczupły, ubrany w długi czarny skórzany płaszcz, a długie dredy miał rozpuszczone na plecach. Twarz widoczna zza włosów była białą czaszką o niebieskich oczach. Tłum westchnął, zafalował i cofnął się. Czarownik odezwał się.

Czytaj całość »

Zdarzyło się na Escanaba blvd…

maj
9

Zbiegł po schodach. Spieszył się…

Pete wysłał jego, i dwóch innych pistolero, żeby załatwić tego karaibskiego popaprańca. Wszystko układało się dobrze.

Znaleźli stary magazyn, o którym mówił informator, i weszli zniszczonym oknem.Ich cel  był tam, odprawiał  swoje sztuczki. Podkradli się i Carlos strzelił do niego, czarny padł. Wtedy zgasło światło. Usłyszał krzyk, chyba Carlosa, i rzucił się do wyjścia. Na zewnątrz wydostał się sam.

A potem biegł i biegł…

A teraz dotarł do kryjówki  Pete’a, i był bezpieczny. Na górze było trzech uzbrojonych ludzi, zabiją każdego, kto będzie próbował się tu dostać.

Czytaj całość »

Prawa i Tradycje

gru
30

Wampir - Prawa i Tradycje Społeczeństwo spokrewnionych cechuje się niezwykłą dyscypliną w kwestii przestrzegania starodawnych Tradycji, czy też nowo ustanowionych praw.
Nie ma w tym nic dziwnego skoro większość przypadków złamania któregokolwiek z nakazów, kończy się ostateczną śmiercią winowajcy.

Same Tradycje narodziły się w zamierzchłych czasach przeszłości, gdzieś na początku wczesnego średniowiecza – a może i nawet nieco wcześniej. Dziś niezwykle trudno jest ocenić ich wiek, niemniej wszyscy są zgodni co do jednego – twórców tych odwiecznych nakazów.

Oficjalnym i niepodważalnym ojcem tych odwiecznych prawd, była wampirza sekta zwana Camarillą.
Była to pierwsza, pełnoprawna organizacja społeczeństwa spokrewnionych z której popiołów wyrosły wszystkie dzisiejsze zgromadzenia.
To właśnie członkowie Camarilli ustanowili cztery główne tradycje świata nieumarłych, dzięki którym do dnia dzisiejszego dzieci nocy pozostają niedostrzeżone przez śmiertelników, ukrywając się pośród mroków minionych wieków.

Pomimo tego, że sama rzymska Camarilla nie przetrwała próby czasu, ustanowione przez nią prawa nieprzerwanie trwają, bezdyskusyjne wyznaczając granice dla wampirzego społeczeństwa.

Czytaj całość »

Skaza drapieżcy

gru
14

Wampir Requiem - Skaza drapieżcy Max jednym zgrabnym susem zeskoczył z dosyć wysokiej sceny, miękko lądując na wyciągniętych ramionach swoich fanów.
Wielbiący, skandujący jego imię tłum, poniósł go przez salę niczym fala porannego przypływu.

Daeva był w swoim żywiole!
Ta chwila należała tylko do niego, nie miał nawet zamiaru z nikim się nią dzielić.
To jego imię wykrzykiwali pełni podziwu ludzie, to na jego widok rozochocone nastolatki mdlały.

Stał tak teraz, otoczony nieprzebraną rzeszą czczących go niczym boga, fanów.
Z kieszeni spodni wyjął czerwonego markera…

Czytaj całość »