Caitlin Meadows przybyła do Chicago w 1861 roku.
Czasami można usłyszeć plotki, że Meadows właściwie uciekła z Meksyku, szukając schronienia w domenie Markusa Nosferata.
Kogo się konkretnie obawiała, skąd przybyła i ile w tym wszystkim prawdy – nie wiadomo.
Meadows ubiera się w dość nietypowym stylu, który mógłby wzbudzić ironiczne uśmieszki lub kpiny, gdyby nie fakt, że jej zazwyczaj dosięgający celu, prawy sierpowy na prawdę potrafi zaboleć…
A gdyby tego było mało, Caitlin zdaje się nie rozstawać ze swoją szpicrutą – wampirzyca lubi swoją szpicrutę, przy niejednej okazji wyjaśniła za jej pomocą wiele spornych kwestii…
Jej czerwono – czarny strój, wysokie oficerskie buty, radziecka czapka i niemiecki krzyż rzeszy, stanowią niecodzienny i kontrastujący się widok oraz do dnia dzisiejszego nieodgadnioną zagadkę – co połączenie tych symboli ma oznaczać, co brujaszka chce nimi wyrazić?!
Bez wątpienia Meadows jest zawistna jak diabli, jeśli raz jej podpadniesz – nie spocznie dopóki się na tobie nie odegra.
Choćby miała ze swoją wendettą czekać długie lata, nie zrezygnuje z niej. Ten mały fakt sprawia, że jest niewiele osób które chciały by narazić się tej wpływowej spokrewnionej, bez posiadania ku temu na prawdę poważnego powodu.
A gdyby i tego było mało, wiadomym jest, że Caitlin niezwykle wytrwale dąży do zrealizowania swoich planów, nie zatrzymując się przed żadnymi przeszkodami. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zawrócić jej z raz obranej drogi.
Chodzą plotki, że Meadows jest tak konsekwentna w swoich postanowieniach, że nigdy nie wycofuje się z raz podjętej decyzji, nawet jeśli była by ona oczywistym błędem czy nawet ocierała się o szaleństwo.
Czytaj całość »