Archiwa zawierające informacje: ‘JM’

Nieudana próba

lut
1

John przebrany trzymając małe pudełko kieruje się do swojego auta.

No dobrze, czas zacząć realizować postanowienia, najpierw Magoth. Gdzie jest Bill, a jest.

- Będziemy jechać Billu, przekaż pułkownikowi, że wyjeżdżam, ja poczekam w aucie. – Mówiąc to sięgnął po telefon i udał się do auta.

No i czemu on nadal nie odbiera. Książę chce go wśród nas, ale nie wiem czy on tego chce. O proszę, ludzie wysłani przez pułkownika już są, cholera gość działa sprawnie, podoba mi się to. To były chyba najlepiej wydane dolce do tej pory.

Czytaj całość »

Nieprzemyślane działanie

sty
18

Pokój, w nim 3 postacie. Jedna z nich leży nieprzytomna na biurku, w tle słychać muzykę, w powietrzu unosi się delikatny zapach kokosa.

Do postaci leżącej zbliża się jedna z postaci.

Ma założone rękawiczki, w dłoni trzyma skalpel.

- Zobaczmy, cóż my tu mamy.

I z precyzją chirurga zaczął wyciągać kule z ciała mężczyzny leżącego na biurku.

Niby nie odczuwam bólu, ale jakież to nieprzyjemne.
Tylko w sumie co jest nieprzyjemne, uczucie wyciągania kul, czy też poczucie własnego niepowodzenia i wstyd przed nierozważną akcją? Dobre pytanie…

Ale może od początku, przeanalizujmy to zajście. Zaczęło się całkiem ciekawie…

Czytaj całość »

Pierwsza partia szachów

sty
11

Gabinet Mardoka.

W tle słychać muzykę , w powietrzu unosi się delikatny zapach kokosa.

Na stoliku leży szachownica. Właśnie ma się rozpocząć partia w szachy.

Dwóch mężczyzn siedzi naprzeciwko siebie. Jeden starszy, wydaje się bardziej skupiony nad szachami. Drugi trochę młodszy, wydaje się być zamyślony, jakby ta partia była tylko dodatkiem do tego, co robi.

Popatrzyli po sobie.

- Zaczynaj Sa… Jeffrey’u. Zaczynaj jako pierwszy. – Powiedział John.

Znów chciałem go nazwać Samuelem, starzy znajomi nie odchodzą tak szybko, a ty mi go tak przypominasz.
No proszę, nawet rozpoczęcie podobne…

Czytaj całość »

Służba regenta

gru
21

Kilka tygodni temu pojawiło się kilka osób, ludzi, którzy pracują dla regenta, nie tylko, ale przede wszystkim.

Zacznijmy od ghouli.

Bill Wesller – pełni funkcję ochroniarza osobistego regenta. Często zabiera go ze sobą, choć nie jest to reguła.

Edgar Sollorte – jego funkcja w zamku nie jest ściśle określona. Jest pewnego rodzaju doradcą regenta.

Opisy dokładne wyżej wymienionych panów już są, więc tutaj wystarczy wzmianka.

 

Następnie jest służba.

Czytaj całość »

Alice Corndiel

gru
20

Alice Corndiel Przybyła do Chicago na wiosnę 2010 roku.

Miała wielkie nadzieje, plany związane ze swoją osobą.
Zostanę sławną modelką i wszystkim pokażę.
Niestety życie nie jest takie proste jak się wydaje. Nie spełniała kilku kryteriów, nie miała znajomości, a obiecane awanse przez łóżko nie przyniosły nic.

Skończyła jako kelnerka w nocnym barze, zarabiając na czynsz i życie. Niewielkie zwyżki co jej zostawały odkłada skrupulatnie, aby zarobić na studia.
I tak leciał dzień za dniem; praca, dom, szkoła, praca. Nie wychodziła nigdzie, nie miała znajomych, do domu nie mogła wrócić, inaczej – nie chciała.

Czytaj całość »

Jeffrey Stocklock

gru
14

Staruszek pojawił się kilka tygodni temu w zamku. Zamieszkuje jeden z pokoi dla służby.

Starszy pan, z wyglądu można mu dać ok 65 lat, ale nie chce nikomu zdradzić dokładnej liczby opisującej jego wiek. Jest dość wysoki, pomimo tego że się delikatnie garbi, ponad 185 centymetrów. Włosów mu już nie pozostało wiele, ale ma je zawsze krótko przystrzyżone i zadbane. Włosy są siwe, tak jak i jego broda, którą się szczyci. Oczy ma koloru niebieskiego wchodzące w szary, spojrzenie ma łagodne i dobre, oprócz tego można w nich zauważyć, pomimo podeszłego wieku, sporą żywotność. Dłonie ma zadbane, przycięte paznokcie, nakremowane. Widać po nich, że nie bał się ciężkiej pracy.

Ubrany jest w białą koszulę, czystą, pachnącą i nieskazitelnie wyprasowaną. Zazwyczaj ma czarną muszkę, nie jest to jednak reguła w jego stroju. Nosi czarny, dopasowany do niego czarny garnitur, widać, że nie jest najnowszy, ale zadbany, nie mający żadnych ubytków. Czarne buty, wypastowane i czyściutkie.

Jeśli ma więcej niż jeden garnitur, to wszystkie musiał szyć jeden krawiec, gdyż nie widać różnicy między nimi.

Czytaj całość »