Archiwa zawierające informacje: ‘Mekhet’

„Sklepik z marzeniami”

paź
4

 

W samym centrum Calumet City, jest mały zaułek, a w tym zaułku znajduje się mały sklepik. Zaułek jest zapuszczony i brudny, walają się po nim stare pudła, gazety i kosze na śmiecie. Czas jakby zatrzymał się tu dawno temu.  Jedynym źródłem światła jest naga żarówka nad wejściem do sklepiku. Szyby pokryte brudem nie pozwalają zaglądnąć do środka.

Czytaj całość »

Aleksander Livington

sie
25

aleksander-livingtonW tym pokoju panuje półmrok. Słabe żółte światło,  oświetla tylko mahoniowe łoże. Rzeźbione nogi konstrukcji, wznoszą się aż pod sam sufit, u góry tworzą rozłożysty baldachim. Bordowa tkanina delikatnie okręca drewniane elementy leża.

Z mroku wyłania się męska sylwetka. Powolnym krokiem zbliża się do łóżka, skupia swą uwagę na przedmiotach umieszczonych na ciemnej pościeli. Mężczyzna ten jest wysoki. Jako że nie ma na sobie wierzchniego okrycia, bardzo dobrze widać idealnie ukształtowane mięśnie. Łatwo można stwierdzić że ma około 38 lat. Na jego plecach maluje się ogromny tatuaż, rozłożone skrzydła jeszcze bardziej dodają patosu całej postaci. W tym świetle wygląda niczym posąg starożytnego greckiego rzeźbiarza.

 

Czytaj całość »

Książę Aleister Crowley

sty
29

Wampir - Książę Aliester Crowley Aleister Crowley, Książę, Przewodniczący Rady Prezydium, Regent i Pryskus klanu Mekhet – przybył do Chicago w 1858 roku. Swoją zawrotną karierę polityczną w świecie spokrewnionych, zawdzięcza nietypowej, wręcz ponad naturalnej zdolności dobierania zarówno sojuszników jak i wrogów.

Miejska legenda głosi, że to właśnie on przekonał Williama Thomsona do stanięcia po z góry, jak się wtedy zdawało – przegranej stronie Księcia Markusa, który to już resztkami sił w 1871 roku, stawiał opór Lordowi Albertowi von Grandowi.
Uznano go wtedy niemal za szaleńca – w czasie gdy poplecznicy Markusa Nosferaty chowali się w przerażeniu przed gniewem przyszłego Księcia von Granda, Crowley pierwszy i zarazem ostatni raz w znanej nam historii, sięgnął po miecz.

Ten zuchwały czyn zwrócił oczy całego Chicago na tego jak się zdawało do tej pory, niepozornego Mekheta, który to w niespełna trzy tygodnie wyrósł ze zwykłego obywatela do rangi trzeciego Regenta Domeny Chicago.

Czytaj całość »

Petera Lebaux

lis
3

Wampir - Petera Lebaux Gdyby mijała cię na ulicy, nie przeszedłbyś obok niej pozostając obojętnym.
Odwróciłbyś się, nieprzerwanie podążając za jej postacią swoim zafascynowanym wzrokiem a opamiętał byś się, dopiero w chwili w której Petera zniknęła by ci z oczu…

Lebaux przybyła do Chicago w 1864 roku.
Nie dysponowała wtedy żadnymi wpływami czy znajomościami. Jednak ten stan rzeczy uległ dość szybko zmianie i w 1887 roku założyła Kancelarie Radców Prawnych „Lebaux”, którą to prowadzi do dnia dzisiejszego.
Kancelaria Prawna „Lebaux” uchodzi za jedną z najznakomitszych w Chicago, pośród jej klientów często pojawiają się znane nazwiska – polityków, aktorów i majętnych biznesmenów.

Gdzieś pomiędzy walką o uznanie a sukcesem, zaistniał bliżej nieokreślony konflikt Petery z Lidią Kendal, trudno się doszukiwać jego przyczyny, niemniej plotki głoszą, że iskrą niezgody była zazdrość, zaś kolejne opowieści w kuluarach elizjów wspominają o jakimś mężczyźnie. Ile w tym wszystkim jest prawdy – nie wiadomo.

Czytaj całość »

Klan Mekhet

lis
2

Wampir Requiem - Klan Mekhet Klan Mekhet pojawił się w Domenie Chicago wraz z przybyciem do niej w 1858 Aliester’a Crowley’a. Niemal do chwili obecnej, Cienie trzymały się z boku, nie angażując się w szeroko rozumianą walkę o władzę i wpływy, pełniąc jedynie funkcje doradców w społeczeństwie spokrewnionych. Jednakże w ostatnich miesiącach, uległo to radykalnej zmianie – księciem miasta został Pryskus Mekhet.

Obecnie klan Mekhet, nadal stara się stać ponad podziałami, starając się z coraz większym trudem – wykazać swoją neutralność, wśród niepokojących lokalne wampiry sporów.
Struktura klanu zdaje się być raczej zdezorganizowana, bez zachowywania większych więzi – jednak Mekheci bardzo cenią swoją starszyznę i Pryskusa, nie zdarzyło się nigdy do tej pory, by podważali ich zdanie czy opinię.

Cienie można spotkać niemal w każdym zgromadzeniu – wszędzie tam gdzie dzieje się coś ciekawego czy intrygującego, można się śmiało spodziewać kogoś z tegoż to właśnie klanu.

Czytaj całość »

Słoneczny dzień i ten cholerny zmierzch!

sty
22

Ten poranek wydawał się nietypowy, wydawał się taki spokojny… i tak właśnie było – dopóki nie nastał zmierzch…

Poranek, cichy, niezwykle słoneczny, właściwie tak jasny że ciężko było ujechać mile samochodem, bez założonych okularów przeciwsłonecznych. Tak, ale to bez znaczenia, najważniejsze było to że wokół panował spokój, cisza, można było nawet w centrum miasta usłyszeć śpiew ptaków. Ulice Chicago są niemal puste, delikatny wiatr leniwie poruszał szyldami sklepowych witryn, nikt nie trąbił, nikt się nie spieszył – wprost niesamowity dzień.

Gdy już dotarłem do szklanego monumentu naszej cywilizacji – biurowca, okazało się że mam wolne – jakieś problemy z elektrycznością i łączami – nie ważne. Kawa w barze była gorąca i orzeźwiająca, właściwie to się nią delektowałem niemal pół godziny. Szkoda tylko że to był jedyny otwarty lokal w okolicy, niezły ze mnie farciarz że go wypatrzyłem.

Dzieciaki nie poszły dziś do szkoły, nie muszę ich odbierać, cholera już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio miałem cały dzień tylko dla siebie…

Czytaj całość »